31 03 2015 wosp1

Zbiórka funduszy podczas 23 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przebiegała pod hasłem: „Dla podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz godnej opieki medycznej seniorów” i przyniosła rekordową sumę 53 109 702 złotych i 83 groszy.
28 marca przyszła kolej na uroczyste podsumowanie wycinka tegorocznego Finału, organizowanego przez Sztab WOŚP Kwidzyn. Kwidzyńska akcja została zorganizowana w 42 placówkach i na 32 imprezach zamkniętych, dzięki pracy 33 małych sztabów oraz 309 kwestujących wolontariuszy i przyniosła w sumie 118 775 złotych i 37 groszy.
W sobotę w kwidzyńskim teatrze spotkali się ci, którzy włożyli w akcję swoją pracę i swoje serca. Organizatorzy i wolontariusze, ofiarodawcy i przedstawiciele instytucji czy firm pomagających w organizacji zbiórki oraz wspierających ją miejscowych władz, wszyscy odbierali pamiątkowe podziękowania wręczane przez szefową Sztabu Kwidzyn Lidię Dyksę i przez Jerzego Owsiaka we własnej osobie.
To właśnie pomysłodawca i główny twórca całego przedsięwzięcia prowadził kwidzyńską uroczystość, nadając jej tak dobrze wszystkim znany charakter charyzmatycznego entuzjazmu i przekonania o słuszności podejmowanych działań. To przekonanie odbijało się też w spokoju w jakim Owsiak odnosił się do stawianych mu w ostatnim czasie zarzutów o nieprzejrzystość finansową prowadzonej przez niego fundacji (dla tego ciągłego niezrozumienia, jakie budzi w niektórych działalność Orkiestry, symboliczne jest, że pierwsza fala oburzenia na nią związana była z hasłem „Róbta, co chceta”, hasłem powtarzającym wprost apel św. Augustyna, jednego z najszacowniejszych doktorów kościoła). Jednak te chwile nieco gorzkiej zadumy były tylko przerwami w galopadzie pozytywnych emocji bijących ze słów szefa WOŚP.
Do tej niezwykłej płynącej od twórcy Orkiestry energii nawiązywał pamiątkowa przedstawiająca wspiętego konia statuetka przekazana Owsiakowi przez władze miejskie. Wręczający ją burmistrz Andrzej Krzysztofiak powiedział „Niech ten koń symbolizuję siłę i upór. Konie są piękne i silne. Ten nie ma klapek na oczach, Ty też ich nie masz i za to Ci dziękujemy”.
Bez wątpienia Jerzemu Owsiakowi należą się podziękowania nie tylko za siłę i upór, i nie tylko za coroczne finansowe efekty zbiórek. Być może jego największym osiągnięciem jest to, że potrafi zagrzać do pracy i to do tej najtrudniejszej wspólnej pracy organizacyjnej dziesiątki, setki, tysiące osób, że całe rzesze młodych najczęściej ludzi uczą się pod jego przewodem, jak ważna jest działalność dla korzyści szerszych niż jednostkowy zysk i jak taką działalność uprawiać. To prawdziwa korzyść dla Polski i dla naszego miasta, że jest wśród nas coraz więcej osób gotowych i zdolnych podjąć pracę na rzecz zbiorowości.

31 03 2015 wosp2
31 03 2015 wosp3
31 03 2015 wosp4
31 03 2015 wosp5