Chmury

Regionalny Wydział Monitoringu Środowiska w Gdańsku przesłał nam informacje na temat zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym PM10 w Kwidzynie w ubiegłym roku. Monitoring przeprowadzany był codziennie, w punkcie pomiaru na ul. Sportowej. Wynika z niego, że pod względem zanieczyszczenia pyłami średnimi nasze miasto jest bezpieczne. Najwyższy poziom odnotowano 22 stycznia i wyniósł on 75 mikrogramów na metr sześcienny. W sumie było 11 takich dni w ciągu roku, kiedy stężenie to wynosiło między 50 a 60 mikrogramów, głównie w styczniu i lutym. Najniższy poziom stężenia odnotowano 30 września i wyniósł on 3 mikrogramy na m3. Poziom stężenia w granicach 3-10 mikrogramów odnotowano w ciągu 32 dni w minionym roku, w pozostałych dniach wahało się między 11 a 30, sporadycznie dochodząc do poziomu czterdziestu kilku.

Najważniejsze jest jednak to, że poziom zanieczyszczenia pyłami zawieszonymi (siarczany, azotany, amoniak, czarny węgiel i tlenki np. siarki, glinu, albo żelaza) w naszym mieście jest znacznie poniżej norm obowiązujących w Polsce. Poziom informowania o zagrożeniu (informacja powinna dotrzeć do wszystkich mieszkańców, a szczególnie osób starszych, kobiet w ciąży, dzieci, by ograniczyły przebywanie na zewnątrz) występuje kiedy norma ta przekracza 100 mikrogramów na m3. Poziom alarmowy (kiedy władze miasta zobowiązane są do działań doraźnych np. wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej, intensywne kontrole palenisk, ograniczenie ruchu samochodowego w centrum miast, nadzwyczajna kontrola zakładów przemysłowych, etc.) występuje kiedy zanieczyszczenie przekroczy 150 mikrogramów. Do października ubiegłego roku normy te były dwukrotnie wyższe. Według norm jakości powietrza określonych w dyrektywach Parlamentu Europejskiego i Rady UE, średnioroczny poziom dopuszczalny dla stężenia pyłów PM 10 wynosi 40 mikrogramów na metr sześcienny.

Jak wynika z prowadzonego monitoringu powietrze w Kwidzynie, średnioroczne zanieczyszczenie pyłem PM10 niemal w całym mieście nie przekracza 25-30 mikrogramów na metr sześcienny. Z tego wniosek, że powietrze w naszym mieście nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców, bo nie dość, że nie przekracza dość liberalnych norm polskich, to jest również znacznie poniżej, bardziej restrykcyjnych, norm europejskich.