Niespodzianki nie było i wyjazdowe starcie z Azotami Puławy zakończyło się porażką MMTS Kwidzyn. Puławianie dosłownie rozbili czerwono-czarnych wygrywając aż 42:27 (19:12). Gospodarzy do triumfu poprowadził Michał Jurecki, który rzucił kwidzynianom 8 bramek. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, rozgrywający swoje pierwsze spotkanie we własnej hali. Co prawda pierwszą bramkę zdobył Michał Potoczny, ale puławianie szybko odpowiedzieli na nią serią pięciu trafień. Swoją drugą bramkę kwidzynianie zdobyli dopiero w 11 minucie za sprawą Ryszarda Landzwojczaka. Od tego momentu gra się też nieco wyrównała i wydawało się, że goście znaleźli w końcu sposób na rozbijanie defensywy Puław. Szybkie wznawianie gry powodowało, że w 15 minucie meczu MMTS zmniejszył rozmiar strat do 2 bramek – 8:6. Wówczas sprawy w swoje ręce wzięli jednak Michał Szyba i Michał Jurecki, powiększając przewagę Azotów do 4 trafień. Kontaktową bramkę dla Kwidzyna zdobył jednak Wiktor Jankowski (pierwsza bramka zawodnika w barwach MMTS), a różnica 2-3 trafień utrzymała się jeszcze do 22 minuty i stanu 12:10. Niestety w końcówce pierwszej połowy podopieczni trenera Bartłomieja Jaszki całkowicie się pogubili, a pasmo błędów i niedokładności w rozgrywaniu piłki spowodowało kolejne akcje rywali. W efekcie Azoty zdobyły 7 bramek przy zaledwie 2 trafieniach Kwidzyna i do szatni schodzili przy wysokiej przewadze – 19:12.

Po zmianie stron gra rozpoczęła się od gola Andrija Akimenki, na które trafieniami odpowiedzieli Bartosz Nastaj i Andrzej Kryński – 20:14. Niestety w kolejnych minutach gospodarze sukcesywnie powiększali swoją przewagę nad kwidzynianami. W 37 minucie podopieczni trenera Larsa Walthera prowadzili już 9 bramkami – 25:16. Kwidzynianie najczęściej starali się wykorzystać skuteczną grę Michała Pereta, jednak okazało się to zbyt mało na defensywę Puław. W 40 minucie gry czerwono-czarni przerywali w Puławach 27:20, a później niemal całkowicie oddali pole gry rywalom. Przez 13 minut na boisku dominowali bowiem gracze Azotów, zdobywający bramkę za bramką. Gospodarze zdobyli ich aż 12, przy zaledwie dwóch trafieniach MMTS, odskakując kwidzynianom na wysokie prowadzenie 39:22. Do końca meczu pozostało wówczas 7 minut, wiec sprawa zwycięstwa była już rozstrzygnięta. W końcówce ciekawą zmianę dał jeszcze Nikodem Kutyła, który ożywił szeregi ofensywne Kwidzyna. Ostatecznie kwidzynianie przegrali jednak w Puławach różnicą 15 trafień.

Azoty Puławy – MMTS Kwidzyn 42:27 (19:12)
Azoty: Bogdanov, Zembrzycki, Borucki – Akimenko 4, Podsiadło 5, Bachko 5, Jurecki 8, Adamczuk, Szyba 4, Rogulski 6, Kowalczyk 1, Dawydzik 5, Gumiński 4, Seroka.

MMTS: Matlęga, Dudek – Grzenkowicz, Kryński 3, Peret 3, Zieniewicz 1, Kutyła 2, Biegaj 1, Guziewicz, Ossowski 1, Potoczny 4, Nastaj 4, Szyszko 3, Landzwojczak 3, Jankowski 1, Przytuła 1.