Karting to suma małych rzeczy, które razem tworzą sukces. Czasami jednak wystarczy jedno niewielkie potknięcie, jeden drobny element, żeby stracić bardzo wiele.

Finałowa runda Kartingowych Mistrzostw Polski w Biłgoraju zdecydowanie nie była dla Colina szczęśliwa. Powiedzieć, że to był pech, to jakby nic nie powiedzieć.

Tym razem zadziałała złośliwość rzeczy martwych. Awaria świecy wyeliminowała Colina z jednego z wyścigów, przez co musiał rozpocząć kolejną rywalizację z końca stawki. Mimo bardzo trudnej sytuacji nie złożył broni i konsekwentnie odrabiał straty, przebijając się aż na 7. miejsce.

Finalnie całe zawody Colin ukończył na 8. pozycji.

Niestety, ten weekend miał również swoje konsekwencje w klasyfikacji generalnej. Colin spadł na 4. miejsce, co oznacza, że nie udało się zrealizować założonego celu, jakim było zakończenie tegorocznych Mistrzostw Polski na podium.

Ale sezon jeszcze się nie kończy.

Teraz całą uwagę kierujemy na Rok Cup Superfinal we Włoszech, który odbędzie się w połowie października. W zeszłym roku Colin zakończył światowy finał na 4. miejscu. W tym roku cel jest jasny. Poprawić ten wynik!

Równolegle przygotowujemy się do testów formuły prototypów we Włoszech, a także do kolejnych ważnych wyzwań, które czekają nas w najbliższych miesiącach.

A to jeszcze nie wszystko!

Colin ma w zanadrzu kilka niespodzianek.

O nich już wkrótce.

Foto: Archiwum Colin Ważny karting driver

Poprzedni artykułKwidzyn na międzynarodowym Erasmus+ Staff Week w Turcji!
Następny artykułJesienne Pola Nadziei – dołącz do akcji!