
W Kwidzynie upamiętniono 44. rocznicę jednego z najtragiczniejszych wydarzeń stanu wojennego, jakim była brutalna pacyfikacja internowanych w kwidzyńskim zakładzie karnym.
W sierpniu 1982 roku internowani działacze „Solidarności” wystąpili z postulatami dotyczącymi poprawy warunków bytowych oraz warunków pracy. W odpowiedzi władze komunistyczne zdecydowały się na użycie siły. Interwencja funkcjonariuszy służby więziennej oraz oddziałów milicji zakończyła się dotkliwym pobiciem internowanych.
Warto pamiętać, że osoby te nie trafiły do zakładu karnego za popełnienie przestępstw. Zostały pozbawione wolności, ponieważ sprzeciwiały się ówczesnej władzy i upominały się o podstawowe prawa, wolność oraz godność człowieka.
Wydarzenia z 1982 roku wpisują się w długą historię represji komunistycznych wobec Polaków sprzeciwiających się ówczesnej władzy. Podobny los, choć w znacznie tragiczniejszym wymiarze – spotkał wcześniej Danutę Siedzikównę, ps. „Inka”, sanitariuszkę i łączniczkę 5. Wileńskiej Brygady AK, straconą w 1946 roku w wieku zaledwie 17 lat. Ich historie, dzielące niemal cztery dekady, łączy ta sama walka o wolność i godność wobec systemu, który bezwzględnie tłumił wszelki sprzeciw.
W uroczystościach upamiętniających ofiary pacyfikacji uczestniczyli Burmistrz Miasta Kwidzyna Sebastian Kasztelan wraz z Zastępcą Burmistrza ds. Społecznych Justyną Gorską, którzy złożyli kwiaty pod tablicą poświęconą internowanym.
Niech pamięć o ofiarach tamtych wydarzeń pozostanie żywa.











































